Dinozaury samorządu
Co dziesiąty wójt i burmistrz sprawuje swą funkcję nieprzerwanie od 20 lat – wynika z opracowania „Dinozaury Polskiego Samorządu”. Sztuka ta nie udała się żadnemu prezydentowi miasta.
Analiza przygotowana z okazji 20-lecia samorządu terytorialnego przez Marka Mirosa, burmistrza Gołdapi dotyczy ludzi, którzy od 1990 roku nieprzerwanie pełnili funkcję przewodniczącego zarządu gminy, a obecnie stanowią zarząd jednoosobowy.
Wynika z niej, że im większa jednostka tym większa fluktuacja na stanowisku szefa gminy. Aż 13 proc. wójtów (206 na 1575 gmin) pełni swe funkcje nieprzerwanie od 20 lat. Burmistrzów, którym się to udało jest jedynie 40 (5 proc.). Ale już żaden prezydent miasta nie utrzymał się na stanowisku przez pięć kadencji.
Jak tłumaczy autor opracowania, wójtów i burmistrzów niewielkich miast wybiera się nie dla koloru partii, czy ugrupowań jakie reprezentują, a dlatego, że są znani lokalnej społeczności. Im większa anonimowość kandydata, czy osoby pełniącej już funkcję, tym większa fluktuacja. Wyborcy częściej pozostawiają na stanowisku osoby, które znają, osoby, które znają środowisko, osoby łatwo w środowisku identyfikowalne.
Co ciekawe im dalej na wschód tym więcej samorządowych „dinozaurów”. Pod tym względem przodują województwa: świętokrzyskie (17,6 proc.) i podlaskie (16,1 proc.). Dla porównania w woj. dolnośląskim, pomorskim i lubuskim takich wójtów i burmistrzów jest mniej niż 6 proc.
Fluktuację na stanowisku szefa gminy radykalnie ograniczyła reforma ordynacji i wprowadzenie bezpośrednich wyborów wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. W wyborach w 2002 i 2006 roku aż dwie trzecie szefów (68 proc.) gmin zostało ponownie wybranych na to stanowisko.
/mp/
Opublikowano: 2010-03-10 15:36
Uwaga! Artykuł pochodzi z portalu internetowego Serwis Samorządowy PAP.