Od roku, w 70-tysięcznym mieście nie ma Straży Miejskiej. Na ulicach Stalowej Woli pojawiło się za to więcej patroli policyjnych - informują "Super Nowości".
Dzieje się tak, bo miasto płaci za dodatkowe patrole. Są to jednak nieporównywalnie mniejsze pieniądze, niż to, co z miejskiej kasy szło na utrzymanie strażników.
Stalowa Wola była jednym z pierwszych miast w Polsce, w którym powołano policję municypalną i prawdopodobnie pierwszym, w którym ją rozwiązano - czytamy w "Super Nowościach". Rada Miejska poparła prezydenta, który zarzucał swojej mundurowej formacji drogie utrzymanie nieadekwatne do pełnionej misji. Po kilku procesach sądowych, strażnicy zniknęli z miejskiego pola widzenia. I jak wynika z ostatnich danych Urzędu Miejskiego, nikt w mieście ich zniknięcia nie zauważył.
Jerzy Mielniczuk
"Super Nowości": Bez straży miejskiej jest bezpieczniej
/aba/